Pitbul - pies na polityków

Gryziesz? Wyślij nam dowód!

Kumple obronili "Agenta" Arłukowicza

dodajdo

autor: motorniczy, 2012-01-27 14:16

Jak się ma kumpli w Sejmie, to można robić takie numery... Taki Arłukowicz Bartosz, w SLD ksywa "Zdrajca". Marny jest, ale partyjny więc posadę zachowa.

Źródło: (fot. PAP/Grzegorz Jakubowski)
Źródło: (fot. PAP/Grzegorz Jakubowski)

Pamiętacie aferę z lekami refundowanymi? Teraz wszędzie ACTA i ACTA, ale kto choruje ten dobrze wie, jak Platforma dobrze zrobiła pacjentom. To w 99 procentach wina Ewy Kopacz, która w odpowiednim momencie uciekła z resortu zdrowia, a Tusk Donald wepchnął ją na fotel marszałkowski w Sejmie. Bartek Arłukowicz - gdy politykiem SLD był - krytykował ustawę od góry do dołu. Ale został se ministrem, kasę dostał, limuzynę dostał, to i inaczej spojrzał.

Protesty lekarzy? Gniew aptekarzy? Płacz chorych? A co to Arłukowicza obchodzi? Grunt żeby Donald po plecach poklepał, na piłeczkę zaprosił, względnie na cygarko.

Widać w PO i PSL to powszechne przekonanie, że minister nie musi być kompetentny, ale musi być swój. PiS chciał Arłukowicza na zbity pysk z resortu wyrzucić, ale koalicja powiedziała "wara, nasz ci on". 230 posłów wciskając "przeciw odwołaniu" przytuliło Arłukowicza do swej poselskiej piersi i zamglonymi oczyma wyszeptało: ściemniaj i psuj dalej, krzywdy ci zrobić nie damy.

Taka ta polska polityka jest. Może kiedyś będzie lepiej.

Tagi: arłukowicz, kumple, po, sejm

Komentarze

  1. ~nickto 2012-01-28 napisał(a):

    Na miejscu Arłukowicza, zawczasu zmienił bym twarz, bo jak w nią spojrzy w lustrze?

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są obowiązkowe

Czytaj podobne

Zobacz wszystkie podobne artykuły

Reklama