Palikot przyznaje: jestem durniem
autor: Pogromca, 2012-01-27 23:08Lider Ruchu poparcia samego siebie, miłośnik kadzidełek o zapachu marihuany Janusz P. spojrzał krytycznie na pracę swoją i 459 jemu podobnych bywalców gmachu przy Wiejskiej. I doszedł do smutnych wniosków.
Źródło: Janusz Palikot (fot. PAP/Wojciech Pacewicz)
Po debacie nad budżetem, który opozycja chciała poprawiać w 300 miejscach, a ostatecznie poprawiono go jedynie w miejscach ośmiu (i to takich, które wskazała koalicja), Palikot stwierdził, że fakt, iż 460 dorosłych ludzi siedziało na sali przez cały dzień i naciskało guziki, tylko po to, aby nic się nie zmieniło, nie świadczy najlepiej o polskim parlamencie. Zdaniem lidera Ruchu Palikota po debacie budżetowej każdy z posłów powinien sobie zafundować tabliczkę z napisem "jestem durniem". Do grona durniów Palikot zalicza również siebie - bo przecież on też siedział, debatował, naciskał guziki - a potem okazało się, że budżet jest taki sam (prawie) jak przed rozpoczęciem dyskusji.
Skoro jednak oni są durniami - to kim jesteśmy my, którzy za to bezsensowne naciskanie guzików płacimy? Powiedzielibyśmy kim jesteśmy, ale jesteśmy ludźmi kulturalnymi, a w słowniku osób kulturalnych słowo, którego chcemy użyć, nie istnieje.
Tagi: Palikot. budżet, Sejm


Komentarze
~nick 2012-01-28 napisał(a):
???