Rostowski: to młodzi lubią internet?
autor: Pogromca, 2012-02-01 16:23Minister Jacek Rostowski, przy okazji afery z umową ACTA, z zaskoczeniem odkrył, że dla młodych ludzi internet jest ważnym elementem codzienności. Świetny refleks panie ministrze!
Źródło: Jacek Rostowski i Donald Tusk (fot. Radosław Pietruszka/PAP)
- Rząd wykazał się niewystarczającą wrażliwością na to jak ważną rzeczą dla setek tysięcy młodych ludzi jest internet - wyznał z rozbrajającą szczerością minister finansów Jacek Rostowski przyznając, że rząd popełnił błąd nie mówiąc nikomu ani słowa o tym, że zamierza oddać polskich internautów w ręce prawników z Hollywood. Rostowski na swoje usprawiedliwienie ma to, że sam skończył już 60 lat więc nie jest za bardzo "trendy".
Marne usprawiedliwienie. Wystarczyło, żeby pan minister Rostowski wsiadł w rządową limuzynę i podjechał do Ministerstwa Spraw Zagranicznych gdzie pracuje jego córka, Maya. Maya wyjaśniłaby mu wówczas, że internet to takie miejsce, w którym można zaapelować do kolegów "fuck me like the whore I am" (jesteśmy zbyt dobrze wychowani, aby to przetłumaczyć, ale jesteśmy pewni, że Rostowski zrozumie). Rostowski mógłby też, sącząc winko z Tuskiem, spytać go czym zajmuje się córka premiera - dowiedziałby się wówczas, że niektórzy młodzi ludzie w Polsce z internetu zrobili sobie pomysł na życie.
Swoją drogą ciekawe co, zdaniem ministra Rostowskiego, jest ważne dla współczesnej młodzieży? Przodownictwo pracy? Tropienie bikiniarzy? Zbieranie stonki z ziemniaczanych pól?


Komentarze
Skomentuj